Skra Wojnowice chce do A klasy!

Od początku tego roku Skra Wojnowice ma nowego trenera. Jest nim wrocławianin Jacek Podemski, który chce wprowadzić zespół do A klasy. W jaki sposób zamierza osiagnąć ten cel? Między innymi o tym opowiedział nam w obszernej rozmowie.

Jak doszło do nawiązania współpracy ze Skrą?
Jacek PODEMSKI: – Trenerem Skry Wojnowice jest od stycznia tego roku, ale pierwsze sygnały dotarły do mnie już w listopadzie tamtego roku. Byłem wtedy trenerem bramkarzy w Kolektywie Radwanice oraz koordynatorem w APN Trik Sołtysowice i do końca rundy nie chciałem nic zmieniać. W między czasie kończyłem również kursu UEFA A i to też był dla mnie priorytet. W stycznia usiedliśmy do rozmów z nowym zarządem Skry, z panią Agnieszką Tarnowską jako prezes i ustaliliśmy plan naprawczy oraz cele na rundę wiosenną (seniorów) oraz szkolenie dzieci co było atutem aby rozpocząć pracę. Uważam, że fundamentem każdego klubu jest młodzież. Plany na ten rok trochę pokrzyżował nam covid, ale krok po kroku idziemy do przodu .
Otrzymał Pan zadanie walki o awans do A klasy?
- Taki jest cel drużyny seniorów ale nie za wszelką cenę, czyli nie płacimy zawodnikom ale mają oni zapewnione kompleksowe warunki do treningu oraz rozwoju – buty, sprzęt do treningu który jest prany po każdych zajęciach. W szatni wisi telewizor do analiz meczowych, gdzie chłopaki mają w sposób multimedialny wyświetlane złożenia meczowe oraz jak mamy rozgrywać SFG. Chcemy zająć jak najlepszą pozycję, przepracować zimę ustabilizować zespół i na wiosnę boisko zweryfikuje nasze możliwości. Obecnie wdrożyliśmy system do zarządzania klubem sportowym Protrainup, który jest sprawdzony ponieważ działa już u mnie w Triku Sołtysowice. Jest to kompleksowa obsługa począwszy od obecności na treningu, statystyk meczowych, modułu zmęczenia, analiz meczowe, badania lekarskie i wiele innych ciekawych funkcji. Każdy rodzic oraz zawodnik ma zainstalowaną aplikację na telefonie, gdzie pod ręką ma godziny daty, temat treningu, statystyki meczowe, kontakt z trenerem . Obecnie szukamy wzmocnienia na pozycjach 10, 6, 4 i 9. Tak aby zawodnicy nie mieli monopolu na grę a była rywalizacja.
Czy w przeszłości udawało się Panu już wygrywać rozgrywki z innymi zespołami?
- Niestety nie. Chociaż dwa raz byliśmy blisko z MKS Sołtysowice ale wtedy byłem zawodnikiem oraz drugim trenerem. W pozostałych klubach Burza Godzieszowa, Orzeł Prusice ( seniorzy) ciężko się pracowało.
A gdzie są Pana korzenie piłkarskie?
- Pierwsze swoje kroki stawiałem w trampkarzach Śląska Wrocław ale z racji że nasza podstawówka była pod patronatem Polonii Wrocław to automatycznie zostałem ich zawodnikiem. Przeszedłem tam wszystkie kategorie wiekowe, wyjazdy do DDR (do seniorów klasy międzyokręgowej, obecnie czwarta liga) aż w 1993 roku zawitałem na Sołtysowice, gdzie powstawał MKS i tak zostało do dziś, ale już w roli trenera koordynatora APN Trik Sołtysowice, który w 2009 pomagałem zakładać i gdzie jestem pierwszym trenerem. Na Sołtysowicach udało nam się wychować i zarazić pasją do piłki Marceline Martynę Buś obecnie zawodniczki ekstraklasy kobiety oraz Dominika Stupieńko obecnie Śląsk Wrocław U 18. Trenerkę zaczynałem na Sołtysowicach pomagając przy pierwszym zespole. A następnie, jako pierwszy trener, prowadzilem nieistniejący już klub Wulkan Wrocław. Pracowałem tam z trampkarzami i juniorami młodszym. To byl owocny czas rownież dlatego, że w Wulkanie poznałem trenera Ireneusza Mamrota (dziś trenera ekstraklasowej Arki Gdynia). W kolejnych latach prowadziłem seniorów Burzę Godzieszowa oraz Orzeł Prusice. Ostatecznie koło się zatoczyło i wróciłem na Sołtysowice ratując przed upadkiem Trik Sołtysowice gdzie jestem do tej pory przeplatając pracę z racji mojej pozycji treningiem bramkarskim w Kolektywie Radwanice aż do propozycji pani prezes Tarnowskiej. Obecnie posiadam licencję UEFA A
We Wrocławiu prowadzi Pan młodzieżowy Trik Sołtysowice. Czy w Wojnowicach Pana obowiązki kończą się na zespole seniorów, czy może jest założenie aby poukładał Pan pracę z młodzieżą czy nawet bezpośrednia z nią również pracował?
- Nie moje obowiązki są kompleksowe od pracy z seniorami układanie procesu treningowe do pracy w młodzieżą oraz zarządzanie systemem i w przyszłości rekrutacja trenerów w miarę rozwoju szkółki na co liczymy . Zresztą to był jeden z warunków jaki decydował o podjęciu decyzji o pracy w klubie . Obecnie w szkółce trenuje dwa raz w tygodniu blisko 20 dzieci w przedziale 2010-2013 jest to nasz pierwszy nabór ale sytuacja pandemiczna niestety trochę nam pokrzyżowała plany z grupą skrzatów ale na wiosnę mamy nadzieję że ruszymy już pełną parą i liczymy na około 40 zawodników w kategorii skrzat, żak, orlik i to jest nasz cel na wiosnę.

Proszę na koniec opowiedzieć o aktualnej drużynie seniorów Skry. Którzy zawodnicy odgrywają tutaj główne role?
- Jeżeli chodzi o drużynę seniorów jest ona w trakcie przebudowy, zostało zmienione ustawienie według mnie najbardziej optymalne oraz wróciło kilku zawodników. Ale cały czas szukamy wzmocnienia tak jak już wcześniej wspomniałem. Do sztabu trenerskiego dołączył Krzysztof Pyskaty który pracuje z bramkarzami. Ponadto raz w tygodniu prowadzi zajęcia z młodymi bramkarzami w akademii raz. Mamy młody zespół, średnia wieku 23 lata, o dużym potencjale. Ale zawodnicy musza jeszcze bardziej w siebie uwierzyć. W sparingach potrafili grać z zespołami o wiele wyżej notowanymi. Jest to zespół który spokojnie poradzi sobie w środku tabeli A klasy i cały czas robi postęp. Wcześniej nie miałem możliwości pracować z nikim z obecnych podopiecznych, ale mam nadzieję, że przekonałem swoją pracą zespół do obranych metod i kierunku. Cały zespół zasługuje na wyróżnienie i nie chcę tu nikogo wyróżnić, bo przede wszystkim każdy gra dla siebie i kolegów z którymi walczy o punkty podczas meczów.
Rozmawiał Łukasz Haraźny