
Jeszcze w latach 90. Kamień był jedną z białych plam na sportowej mapie gminy Długołęka. Na szczęście dziś podwrocławska wieś tętni sportowym życiem! W miejscowym GKS kilka lat temu wprowadzono treningi piłkarskie dla dzieci. A latem uruchomiono sekcje siatkarska dla dzieci, młodzieży i dorosłych. O szczegółach funkcjonowania klubu opowiedział nam jego prezes – Wojciech Kozak.

Od kiedy istnieje Państwa klub?
Wojciech KOZAK: – Historia działalności klubu sięga lat 70. Ale GKS Kamień został reaktywowany w 1999 roku. Bodźcem do tego były plany przejęcia terenu boiska przez osobę, która zakupiła tereny sąsiadujące z boiskiem wraz z pałacem .
Czy GKS osiągnął w przeszłości jakiś sukces, którym chciałby się Pan pochwalić?
– Wieś Kamień jeszcze nie tak dawno liczyła około 300 mieszkańców, zawodnikami klubu byli wyłącznie rodowici mieszkańcy. Działalność skupiła się na udziałach w rozgrywkach piłki nożnej na poziomie C i B klasy. Największym sukcesem był udział w B klasie przez kilka sezonów.
Ile osób trenuje w barwach GKS, ile macie grup treningowych i w jakich kategoriach wiekowych?
– Obecnie drużyna seniorska to oldboye, którzy biorą udział w rozgrywkach ligi +45. Na prośbę i zapytania kilku rodziców dwa lata temu założyłem, po rezygnacji w rozgrywkach B klasy, grupę dziecięcą chłopców. Obecnie w tych zajęciach bierze udział ok. 10-14 dzieci w wieku 7-9 lat. W sierpniu 2020 roku zawiązaliśmy grupę dziewcząt w wieku 6-12 lat obecnie ćwiczy ok. 16 dziewczynek. Ponadto od lata działa sekcja piłki siatkowej dla dzieci i dorosłych. W zajęciach uczestniczy ok. 16 osób – młodzież i dorośli oraz ok. 20 dzieci w wieku 12-15 lat. Stawiamy w tej dyscyplinie pierwsze kroki i zaczynamy praktycznie od podstaw.
Czy w Kamieniu jest zainteresowanie sportem?
– Chciałbym, żeby było większe. Pogoń za pracą czy wyjazdy za granice bardzo mocno uszczupliły zasoby kadrowe, musieliśmy się posiłkować zawodnikami z Wrocławia, przeważnie kolega namówił kolegę, ale to nie starczyło na długo, dlatego zarząd podjął decyzje o wycofaniu dorosłej drużyny. Zainteresowanie jest bardziej rekreacyjne, boisko ze względu na położenie i stan jest często użytkowane przez mieszkańców Kamienia i okolicznych wiosek.
Widziałem plakat o naborach dzieci do sekcji piłkarskiej Państwa klubu. Kogo konkretnie zapraszacie? Inaczej mówiąc, jaki jest profil przyszłego zawodnika GKS Kamień?
– Nabór to uzupełnienie kadry ,aby można brać udział w rozgrywkach i turniejach w kategorii dziewcząt i chłopców. Mamy braki w U8-9 ale przyjmiemy wszystkich chętnych dla każdego coś zorganizujemy, aby z zajęć był zadowolony. Na tym etapie nie mamy wymagań od dzieci, które chcą do nas dołączyć.
Ile kosztuje udział w zajęciach GKS?
– Staramy się jak najmniej obciążać rodziców kosztami udziału ich pociech w zajęciach piłki nożnej. Korzystamy z dotacji gminy Długołęka, nie jest ona w stanie pokryć funkcjonowania klubu w stu procentach. Szukamy sponsorów, darczyńców i wolontariuszy wielu rodziców angażuje się do pomocy.
Ilu trenerów pracuje w GKS, jakie mają doświadczenie?
– Kadra szkoleniowa klubu to ja – Wojciech Kozak, prezes i zarazem trener chłopców. Mam uprawnienia trenerskie od 18 lat przeważnie trenowałem drużyny seniorskie – Kamień, Kiełczów, Kątna. od dwóch lat trenuje dzieci. Kamila Niemiec – trenerka dziewcząt, wcześniej pracowała w UKS Kiełczów. Z kolei Dariusz Gintowt to trener grup siatkarskich. W przeszłości pracował w IMPEL Wrocław, trener grup młodzieżowych. Mieszkaniec obecnie Kamienia inicjator założenia sekcji siatkówki.
Czy wychowankowie GKS będą mieli szanse kontynuować w Kamieniu przygodę z piłką już jako dorośli?
– Jak będzie taka potrzeba reaktywujemy drużynę seniorską, współpracujemy z GKS Mirków, tam jest możliwość zaprezentowania się najlepszym.
Jak prezentuje się infrastruktura sportowa w Kamieniu, macie gdzie trenować i latem i zimą?
– Infrastruktura w Kamieniu to perełka w gminie. Teren rekreacyjno-sportowy pomiędzy rzeką Topór, a zabytkowym parkiem. Znajduje się na nim boisko piłkarskie z dobrą nawierzchnią, szatnie z węzłem sanitarnym, boisko wielofunkcyjne z nawierzchnią tartanową, plac zabaw, siłownia napowietrzna. Do szczęścia brakuje nam oświetlenia boiska do celów treningowych, które by nam bardzo pomogło w prowadzeniu zajęć bez względu na porę dnia. Pracujemy nad tym, ale bardzo ciężko to nam idzie. Planujemy też zrobić boisko do treningu o wymiarach podobnych do orlika. Trenujemy w okresie wiosna-jesień, do kiedy warunki pozwolą na swoim boisku, późną jesienią i zimą, dzięki dyrekcji szkół, trenujemy na salach w Długołęce i Borowej.