SportWrocław

Godzieszowa bez armat, Mirków na remis (zdjęcia)

Nie tak kibice Burzy Godzieszowa wyobrażali sobie inaugurację rundy rewanżowej w wykonaniu swojego zespołu. Podopieczni Marcina Mroza pojechali do Oleśnicy na mecz z Pogonią i przegrali 0:1. – Chcieliśmy ten mecz przełożyć, bo ze względu na problemy związane z covid wypadło mi dwóch podstawowych piłkarzy, kolejnych dwóch ze względu na problemy prywatne. No ale goście nie wyrazili zgody. Szkoda – komentował wyraźnie poirytowany szkoleniowiec gości.

W sobotę nie mógł skorzystać z Maziarza, Kotwickiego, Urbaniaka i Ziółkowskiego. Gościom pozostało nastawić się na kontry i stałe fragmenty gry. Właśnie w tym elemencie upatrywali szansy na pozytywny rezultat. – Nie lubię takiej gry, ale co mieliśmy zrobić? W czwartek napisałem do Michała Kreja z prośbą o przełożenie meczu, ale w odpowiedzi usłyszałem, że na obiekcie odbywa się turniej i nie ma na to szans. Byłem dwie i pół godziny przed pierwszym gwizdkiem i nie zauważyłem, by ktokolwiek biegał za piłką. Zostawmy to, Pogoń miała prawo się nie zgodzić i z niego skorzystała – dodał Mróz.

Pierwsza połowa stała zatem wyraźnie pod znakiem walki o każdy metr boiska. Już w czwartej minucie gry Mateusz Jendryca precyzyjnym strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie. Ten sam zawodnik chwilę później padł w polu karnym, jednak arbiter nie odgwizdał rzutu karnego, oleśniczanie liczyli na jedenastkę, a goście na żółta kartkę za symulowanie, ale sędzia odgwizdał jedynie rzut wolny. Po zmianie stron tempo gry wyraźnie spadło, miejscowi bronili prowadzenia, choć momentami stwarzali sobie sytuacje, goście zza podwójnej gardy liczyli na kontry. Wynik spotkania nie uległ jednak zmianie.

Punkt do swojego dorobku ligowego dopisać będą mogli zawodnicy 4-ligowego GKS-u Mirków. Jak możemy przeczytać na oficjalnym profilu klubu na Facebooku: „spotkanie toczyło się w szybkim tempie i obfitowało w sytuacje bramkowe dla obu drużyn. Pierwsze 25 minut spotkania to przewaga gości którzy udokumentowali to zdobytą bramką. W tym czasie nasz zespół nie potrafił zbudować składnej akcji a tym samym nie zagroził bramce przyjezdnych. Po tym okresie goście cofnęli się do głębokiej defensywy próbując grać z kontry a zespół GKS Mirków mozolnie budował swoje akcje. Po jednej z nich w doskonałej sytuacji znalazł się Wojtek Dubas który silnym strzałem pod poprzeczkę nie dał bramkarzowi gości żadnych szans i zdobył bramkę na 1:1. W drugiej połowie całkowicie inicjatywę przejęli zawodnicy GKS Mirków których akcje raz po raz sunęły na bramkę gości. Niestety skuteczność naszych zawodników pozostawiała dzisiaj wiele do życzenia.

Goście w tym czasie nastawili się na grę z kontry i przyznać trzeba że co najmniej w dwóch sytuacjach mogli się pokusić o strzelenie bramki. Mecz z przebiegu gry ze wskazaniem na GKS Mirków kończy się podziałem punktów.” – czytamy w komunikacie.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close