
Wystartowała już runda wiosenna w piłkarskiej IV lidze i klasie okręgowej, a w najbliższy weekend do gry mają wrócić zespoły niższych lig. Niestety, przebieg rozgrywek może zatrzymać trzecia fala pandemii covid-19. Dolnośląski Związek Piłki Nożnej szykuje się na taki scenariusz.
– Biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną na Dolnym Śląsku oraz wypowiedzi wojewody, który informował, iż w przypadku wzrostu zakażeń istniej groźba lokalnego lockdownu, również musimy liczyć się z tym, że rozgrywki pod szyldem DZPN zostaną zawieszone. Tak jak miało to miejsce na Pomorzu oraz Warmii i Mazurach – poinformował prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej Andrzej Padewski w rozmowie z portalem jg24.pl
Jak podkreślił, zwiazek jest przygotowany na zbliżające się klopoty czyli zatrzymanie rozgrywek pod koniec marca.
– Mamy plan awaryjny przeprowadzenia rozgrywek w związku z problemami jakich nastręcza pandemia. Mówiąc w skrócie, zakłada on wznowienie rundy wiosennej w połowie kwietnia i zakończenie jej w lipcu.
Wszystko pod warunkiem, że piłkarze będą mogli wrócić do gry w kwietniu. Natomiast jeśli rozgrywki zostana wstrzymane na wiele tygodni lub miesięcy obowiązywac mają obecne tabele.
– Dotyczy to zarówno awansów jak i spadków. A-klasy i B-klasy jeśli nie zdążą ruszyć będą rozliczeni na podstawie tabel jesiennych, a pozostałe ligi na bazie tabel z dnia zawieszenia rozgrywek. Nie ma znaczenia ilość rozegranych spotkań, pauzy, itp., decyduje miejsce w tabeli. Zmiany te zostały wprowadzone przed sezonem 2020/2021 do regulaminów rozgrywek – mówi prezes Dolnośląskiego ZPN.