Gmina SobótkaKulturaPowiat Wrocławski

Sulistrowice – wieś pięknych ludzi.

Sulistrowice w 2021 roku otrzymały tytuł najpiękniejszej wsi na Dolnym Śląsku.  Uroku tej małej wsi, położonej u zbocza góry Ślęży i Raduni z pięknych Zalewem Sulistrowickim nie można odmówić. Jednak pierwsze miejsce zostało przyznane przede wszystkim ze względu na zaangażowanie społeczne ludzi, którzy tutaj mieszkają. Z Sołtyską, panią Alicją Krupą, która sześć lat temu postanowiła zmienić swoje życie i przeprowadzić się z Wrocławia do Sulistrowic, zamieniając pracę w dużej korporacji na rzecz pracy społecznej, a teraz odmienia życie lokalnej społeczności udało się nam porozmawiać.

– Na początek chciałabym pogratulować wygranej w konkursie.

– Dziękuję. To naprawdę wielkie wyróżnienie dla mnie i mieszkańców Sulistrowic. Jestem Sołtysem od 3 lat i naprawdę bardzo dużo udało się zrobić. We wsi jest świetlica, boisko, plac zabaw z siłownią zewnętrzną i muszlą koncertową, sklep spożywczy, kościół parafialny, Bar u Marka z tradycyjnymi wyrobami wędliniarskimi Zagroda Jutrzenki z bałkańskim grillem i wędzonymi rybami. Sulistrowice upodobali sobie nietuzinkowi ludzie: muzycy, lekarze, naukowcy, filmowcy, Polacy powracający z emigracji z niemal całego świata, a także cudzoziemcy, głównie z Holandii. Mieszka tu wiele znanych osób m.in. aktor Paweł Okoński, ksiądz raper i autor tekstów Jakub Bartczak, muzyk folkowy Janusz Yano Wawrzała, czy Piotr Szwedowski – rowerowy mistrz w zawodach MTB oraz oraz Sulicamp, gdzie obecnie budowane jest pole caravaningowe.

– No i Pani! Jak zaczęła się Pani historia z Sulistrowicami?

– Zaczęło się od chęci zmiany w moim życiu. Zamarzyłam o miejscu, w którym będę miała czas i przestrzeń dla mojej pasji – ogrodnictwa. Okolice Ślęży podobały mi się od zawsze. Więc wybór miejsca na ziemi , w którym czułabym się dobrze był prosty. Kiedy przeprowadzałam się z Wrocławia poczułam, że żyję i oddycham. Prawdę powiedziawszy o decyzji  o kandydowaniu na Sołtysa zadecydowały śmieci. W centrum wsi, mieszkańców i turystów witały kontenery ze śmieciami. Nie mogłam na to patrzeć. Widziałam wiele rzeczy do zrobienia i postanowiłam działać -dlatego decyzja o kandydowaniu na sołtysa wsi.

– Jak się Pani udaje znaleźć czas na rzecz wsi?

-Prawdę powiedziawszy wybory na sołtysa zbiegły się z utratą pracy. Cały swój czas  i energię poświęcam wsi od trzech lat. Naprawdę dużo udało się zrobić. Najbardziej dumna jestem ze świetlicy. Kiedy przejmowałam sołectwo była naprawdę w opłakanym stanie. Zniszczona toaleta, opadające tynki w sali spotkań. Własnymi siłami mieszkańcy, w wolnym czasie, przychodzili i remontowali. Kiedy po raz pierwszy przyszło pomad 20 osób, żeby zbijać stare tynki poczułam jaką dużą potrzebę ma lokalne społeczeństwo do zrobienia czegoś dobrego dla ogółu. Spotykaliśmy się tak co tydzień, niektórzy choćby na dwie godziny, żeby prace posuwały się do przodu. Dla mnie efekt jest piorunujący! Gmina również pomogła. Przekazała środki konieczne do wyremontowania łazienki i kuchni. Od 2019 roku działa Koło Gospodyń Wiejskich i Stowarzyszenie Sulistrowice które wyposażyły świetlicę w niezbędny do warsztatów i spotkań plenerowych sprzęt kuchenny i cateringowy.

-Jednak świetlica to nie jedyna rzecz, która uległa zmianie…

– To prawda. Zmieniło się naprawdę dużo. Prócz remontu świetlicy udało się zawalczyć o wzniesione przejście dla pieszych, barierki, oświetlenie. Śmietniki zniknęły z rynku, a na ich miejsce pojawiły się  się tablice z historią i mapą sołectwa, nową tablicę ogłoszeń oraz rzeźbiona, dębowa ławka ze stolikiem i koszem. Wszystko w otoczeniu ziół, traw i krzewów różanych. Na wjeździe do Sulistrowic został ustawiony10-tonowy granitowy monolit. To nasza Powitajka Sulistrowicka. Granit przekazały nam Strzeblowskie Kopalnie Surowców Mineralnych. Logo Sulistrowic na bloku wykuł odręcznie metaloplastyk ze Szklarskiej Poręby. Dużo osób myli naszą miejscowość z Sulistrowiczkami, mniejszymi sąsiadami, chcieliśmy podkreślić, że jesteśmy inną miejscowością. Nie dużą. W chwili obecnej mieszka tutaj ponad 400 mieszkańców. Jednak w sezonie letnim, kiedy przyjeżdżają do nas turyści jest nas ponad 1000. W 2020 roku dla Sulistrowic w ramach Stowarzyszenia Sulistrowice i Koła Gospodyń Wiejskich pozyskałam z instytucji zewnętrznych ponad 170.000zł. Otrzymaliśmy również wartościowe darowizny w postaci granitowego monolitu i wyposażenie świetlicy. Sporządziłam ponad setkę wniosków do Urzędu Miasta i Gminy, Starostwa Powiatowego, Urzędu Marszałkowskiego dotyczących potrzeb i problemów mieszkańców. Mieszkańcy i turyści cieszą się są z nowej plaży nad zalewem. Na realizację inwestycji Gmina otrzymała  blisko 50.000 zł  od Urzędu Marszałkowskiego. Są tam wiaty, leżaki, ławki, boisko do piłki siatkowej i miejsce na ognisko. Z plaży można podziwiać  najpiękniejszy w całej gminie widok na Ślężę i Radunię. Zimą mieszkańcy i turyści regularnie morsują.

Jak prężnie działa Wasze Koło Gospodyń Wiejskich?

-Bardzo! W chwili obecnej Koło liczy 31 mieszkańców. Również Panów! W sierpniu 2020 r. KGW zorganizowało „Koncert z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej”. W muszli koncertowej wystąpił kwartet filharmoników śląskich z repertuarem patriotycznym i filmowym. Były wystrzały armatnie, odtańczono poloneza na 25 par oraz wspólne zaśpiewano pieśni legionowe. Zwieńczeniem koncertu był olbrzymi biało-czerwony tort. Wszystko odbyło się w uroczystej oprawie chorągwi narodowych. Koncert transmitowany był na żywo przez telewizję „Moja Gmina Łagiewniki”.

Ale to nie jedyny NGO w Sulistrowicach?

– To prawda. I to nie jedno! We wsi działa również Stowarzyszenie Miłośników Ślężańskiego Parku Krajobrazowego, które zorganizowało warsztaty zielarskie i wykłady na temat wykorzystywania roślin w żywieniu rodziny. W ich trakcie sporządzono preparaty i kosmetyki. Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że wielu niezrzeszonych mieszkańców angażuje się w życie społeczne. W maju 2020 r. trzyosobowy zespół pozyskał z Urzędu Marszałkowskiego środki na prewencję Covid-19. Kupiliśmy dla naszych mieszkańców maseczki, lateksowe rękawice, środki do dezynfekcji i ozonator, a w grudniu zabawę mikołajkową z warsztatami, niespodziankami kulinarnymi i atrakcyjnymi paczkami. Mieszkańcy organizują strefy kibica podczas wyścigów kolarskich. Oprócz tego We wsi prężnie działa 19-osobowe Stowarzyszenie Sulistrowice. W 2019 r. zorganizowało konkurs na najpiękniejszy ogród pod hasłem: „Zamieniamy trawniki na warzywniki” oraz pozyskało grant z LGD Ślężanie na promocję wsi. Powstały foldery, tablice informacyjne, bannery, flagi, koszulki i torby z logo Sulistrowic. Dzięki stowarzyszeniu zrewitalizowano  centrum wsi –„ryneczek”. Wiosną zorganizowało cykliczne treningi nordic walking, połączone ze zwiedzaniem okolicy. Na Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc w ryneczku, ogólnodostępnych zakątkach i przy posesjach mieszkańcy tworzą spektakularne ozdoby świąteczne.

– Naprawdę dużo udało wam się już zrobić…

Ale przecież to nie wszystko! (śmiech) W Sulistrowicach odbywają się liczne  imprezy. Do największych należą Harmonia Kosmosu, Amatorski Triathlon dla Januszy i Grażyn,  oraz festyny okolicznościowe. W lipcu 2020 roku odbył się festyn pt. „Orkiestra Wiatru”, który obejmował m.in. warsztaty gry na multance – ludowym instrumencie muzycznym, pokazy przyrodnicze, warsztaty łucznicze Bractwa Ślęgu z Będkowic i koncert folkowej grupy Vratch. W 2021 roku odbyły się aż 3 plenerowe festyny. Na Dzień Dziecka, które zorganizowały trzy sąsiednie sołectwa (Sulistrowice, Sulistrowiczki i Przemiłów) czekało ponad 20 atrakcji! Festyn pod nazwą „Natura i Kultura” to: pokaz sokolnictwa, warsztaty łucznicze z pokazem przyrodniczo-historycznym i animacja muzyczna z pokazem laserowym. Dwa tygodnie później odbył się koncert flamenco wraz z warsztatami tańca flamenco i kuchnią andaluzyjską sfinansowany z dotacji “Szczepimy się z KGW”.

– Jakie plany na przyszłość ma tak ambitna i pracowita pani Sołtys.

– Najpiękniejsza Wieś Dolnego Śląska 2021 nie ma żadnego chodnika! Priorytetową sprawą jest dla mnie chodnik wzdłuż głównej arterii wsi. Jest to droga powiatowa. Niebezpieczna, bo pagórkowata, z zakrętami i zarośniętym poboczem, gdzie często jeżdżą rozpędzone auta i ciężarówki. Zarówno mieszkańcy jak i turyści nie czują się bezpiecznie, przemieszczając się po wsi. Jesteśmy w trakcie zbierania podpisów do Starostwa Powiatowego pod petycją w tej sprawie. Wytrwale walczymy, uda się! to Utrudnieniem jest też brak wiaty przystankowej przy wjeździe do wsi oraz brak oświetlenia. Nie spoczywamy na laurach! A wręcz przeciwnie- pędzimy dalej!

– W takim razie życzę powodzenia, trzymam kciuki i obiecuję jeszcze tutaj wrócić!

Rozmawiała Edyta Toth

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź też

Close
Back to top button
Close