Panie Darku, dziękujemy!

Wychowały się na nim całe pokolenia polskich kibiców. Jego głos towarzyszył nam przy okazji 12 finałów piłkarskich mistrzostw świata. Dziś Dariusz Szpakowski po raz ostatni skomentował mecz mundialu. “Aj Jezus Maria“… będzie nam go brakowało!
O najsłynniejszym polskim komentatorze piłkarskim trudno pisać w czasie przeszłym. Wszak dosłownie kilkadziesiąt minut temu skomentował fantastyczny finał mistrzostw świata w Katarze. A w trakcie symbolicznego pożegnania z kibicami zaznaczył, że nie zamierza jeszcze całkowicie odkładać mikrofonu. I oby nie odkładał go jak najdłużej! Wizytówką Dariusza Szpakowskiego jest niepowtarzalna barwa głosu, która doskonale potęguje emocje związane z wydarzeniami na boisku. Wielu kibiców nie wyobraża sobie oglądania meczu bez jego charakterystycznego komentarza. Do historii przeszły też jego liczne wpadki. Przypominamy niektóre z nich. I to z całą sympatia, bo my akurat te lapsusy uwielbiamy.







– Szuka swoją nogą szczęścia miedzy nogami Kostarykańczyków.
– Niemcy często zmieniają pozycje, ale nie mogą zadowolić trenera.
– Piłka przeszła 2 metry między spojeniem słupka z poprzeczką.
– Co to znaczy własne boisko, własna publiczność, własne warunki atmosferyczne…
– No, poprzeczka zostaje podniesiona na wyższą wysokość można powiedzieć, czyli wyżej.
– Verón – obieżyświat albo inaczej człowiek, który odwiedził wiele klubów, w których grał
– W jednolicie grających strojach nasi reprezentanci.
– Jak się nie ma lubi, tego, co się lubi, to się lubi, co się ma.
– Futbol nauczył mnie tego, że mecz składa się z dwóch połów.
– Wszedł na boisko i nie za bardzo utrzymywał się na nim.
– Z Kostaryką zawsze wygrywaliśmy, strzelając bramki.O sile naszej drużyny decydują stałe fragmenty gry, ale Bosacki ich nie trenował.
– Kozinho! Szkoda tej akcji zawodnika Palmeiras, zachował się jak chory psychicznie!
– Janas chyba zmienił zdanie, choć Brożek był już rozebrany.
– Denerwuje się Jürgen Klinsmann. Na szczęście ma bidony!
– Malouda szedł sam na sam z bramką, ale nie trafił w światło.
– To już ostatnie sekundy! Giuly… szuka szczęścia między nogami Campbella.
– Lepiej wygrywać 2:0 niż 1:0.







– Wynik jest sensacją, żeby nie powiedzieć dużą niespodzianką.
– Wtedy po raz pierwszy zastosowano nagłą śmierć całego zespołu.Wielkie święto na stadionie, który został odbudowany, zniszczony i zbombardowany przed 6 laty.
– Teraz pokażemy bramki z tego meczu dla tych, którzy widzieli, ale myślę, że chętnie obejrzą je jeszcze ci, którzy nie widzieli.
– Tak zwana Europa będzie losowana na samym końcu.
– Strzał minął o centymetry bramkę GKS-u, w której stoi Janusz Jojko jak zaczarowany.
– Šmicer zdążył się ożenić, ma zszytą głowę po tym zdarzeniu.
– Puścił Bąka lewą stroną.
– Rangersi bez jakichkolwiek szans, aby marzyć jeszcze o czymkolwiek.
– Piłkarz polewa sobie wodę głową.
– Następuje zmiana w drużynie Juventusu Toruń. Yyy, przepraszam, Dortmund.
– Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu.
– Grał w meczu towarzyskim w mieście, w którym urodził się 2 tygodnie temu.
– I znowu niecelne trafienie.






