SportWrocław

Maciej Janowski: zwycięstwo? Byłoby cudownie!

Za kilka dni w Manchesterze odbędzie się wielki finał Speedway of Nations. Żużlowiec Betardu Sparty Wrocław Maciej Janowski wystąpi w parze z Bartoszem Zmarzlikiem i będzie reprezentował nasz kraj w jednej z najważniejszych imprez żużlowych świata.

SoN to taki żużlowy mundial. Wystąpić w nim mogą nieliczni, choć chętnych jest wielu. Dość powiedzieć, że trener Rafał Dobrucki jeszcze na etapie półfinałów stawiał na zawodnika Motoru Lublin Dominika Kuberę. W wielkim finale pojedzie jednak wrocławianin Maciej Janowski. Popularny “Magic” może ten rok zakończyć fantastycznym wynikiem. Do mistrzostwa Polski oraz Szwecji zamierza dorzucić złoty medal Speedway of Nations. – Byłoby cudownie, bo rzeczywiście ten rok mam wyjątkowo udany. Dlatego też wracam do kadry z czego niezwykle się cieszę. Szkoleniowiec docenił moją formę, a ja zamierzam mu się odpłacić najlepszym występem, na jaki mnie stać – powiedział naszemu portalowi jeden z najlepszych żużlowców na świecie. Jak potrafi się ścigać na torze, to doskonale wszyscy o tym wiemy, tak prezentował się choćby podczas tegorocznego Grand Prix w Pradze.

Janowski przyznał również, że wywalczone niedawno mistrzostwo Polski ze Spartą Wrocław smakowało wyjątkowo. – Bo już dawno nie staliśmy na najwyższym stopniu podium. Kończyliśmy tuż za plecami Unii Leszno, choć brakowało naprawdę niewiele. We Wrocławiu jest już kilka lat i marzyłem o tytule mistrz kraju. Tym razem byliśmy najlepsi – dodał “Magic”. Warto dodać, że to także aktualny mistrz Szwecji z drużyną Dackarna Malilla. Nic więc dziwnego, że o jego angażu myślą nie tylko Skandynawowie, ale również przedstawiciele klubów z Anglii, gdzie przed laty jeździł “Magic”. Ten jednak do kraju Synów Albionu się nie wybiera, gdyż jak nam powiedział, jego kalendarz jest wyjątkowo napięty. – I tak już wyjątkowo często pojawiam się na torze. Poza tym kiedyś Anglia zupełnie inaczej jeździła, częściej w tygodniu, a teraz się to zmieniło. Koncentruję się dziś na kadrze i klubie – kończy Polak i dodaje. – Trzymajcie za mnie w weekend kciuki, będę potrzebował waszego wsparcia. To będą dla mnie 2 ważne dni!

Fot. Piotr Kos/podwroclawskie.pl

Zawody Speedway of Nations zostaną rozegrane 16-17 października we wspomnianym Manchesterze.

Składy wszystkich finalistów Speedway of Nations

POLSKA: Bartosz Zmarzlik, Maciej Janowski, Jakub Miśkowiak;
Wielka Brytania – Tai Woffinden, Robert Lambert, Tom Brennan;
Szwecja – Pontus Aspgren, Jacob Thorssell, Philip Hellstrom-Bangs;
Dania – Leon Madsen, Mikkel Michelsen, Mads Hansen;
Australia – Jason Doyle, Max Fricke, Keynan Rew;
Łotwa – Andrzej Lebiediew, Olegs Mihailovs, Francis Gusts;
Francja – David Bellego, Dimitri Berge, Steven Goret;

Speedway of Nations – zasady finału

Każde spotkanie odbywa się między siedmioma drużynami narodowymi, które są reprezentowane przez dwóch zawodników. Trzeci musi mieć 21 lat lub mniej i jest rezerwowym. Może być wprowadzony w dowolnym momencie. Każda para jeździ przeciwko sobie jeden raz. Łączna suma punktów każdej “dwójki” zostanie wykorzystana do ustalenia wyniku końcowego.

W dniu decydującej rywalizacji rozegranych zostanie kolejnych 21 wyścigów drugiej finałowej fazy zasadniczej. Najlepszy duet po 42 wyścigach awansuje bezpośrednio do wielkiego finału Speedway of Nations. W 43. wyścigu finałowym zmierzą się 2. i 3. para po dwóch zasadniczych fazach finałowych (42 wyścigi). Zwycięzca 43. wyścigu awansuje do 44. biegu (wielkiego finału). Wygrany sięgnie po złoty medal Speedway of Nations.

Ostatni finał został rozegrany w Lublinie

Piotr Kos/podwroclawskie.pl

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close