Milcz, jak do mnie mówisz. Czyli Malwina znalazła…

… w internetach. Tydzień temu było o wójcie i tym razem też będzie o wójcie. Bohaterem ostatniego felietonu został Łukasz Kłębek z Ulhówka, a gwiazdą dzisiejszego odcinka będzie Sylwiusz Jakubowski, wójt Żelazkowa.
To już prawdziwa gwiazda internetów. Znany z umiłowania do siebie (podobnie jak pan Kłębek) oraz Gorzkiej Żołądkowej wójt to częsty gość wszelkiego rodzaju tabloidów. Ale po kolei. Pierwszy raz o Majku Tajsonie (Sylwiusz wykonał własnoręcznie na twarzy tatuaż, który na co dzień nosi “Bestia) polskiej sceny samorządowej usłyszano 22 września 2019 roku podczas marszu równości w Kaliszu. – 61-latek zachowywał się głośno na Głównym Rynku w Kaliszu, używał wulgaryzmów i wymachiwał rękami. Wzbudziło to w patrolującym teren policjancie podejrzenie, że mężczyzna może być pijany i stanowić zagrożenie dla innych osób. Wójt trafił do aresztu. Badanie alkomatem wykazało u niego 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo usłyszał zarzut ataku na funkcjonariusza policji.
Czy to pierwsze tak spektakularne wystąpienie wójta Żelazkowa? Pierwsze o którym pisała cała Polska, ale już wcześniej miał “wystrzałowe” wystąpienia. W 2015 roku udzielił ślubu mając w 2,5 promila alkoholu we krwi. Mylił imiona młodej pary, bełkotał, chwiał się, a nawet… zapomniał obrączek. “Goście weselni wezwali policję. Jednak policjantom nie udało się nakłonić wójta do badania alkomatem. Włodarz gminy został w tej sytuacji przewieziony do kaliskiego szpitala, gdzie zbadano jego krew. Wynik badania nie pozostawił żadnych wątpliwości, co do nietrzeźwości wójta w dniu udzielania ślubu” – pisał wtedy Głos Wielkopolskie.
Myślicie, że to wszystko?
To, niestety, nie jedyny przypadek, w którym wójt dał się poznać jako osoba nadużywająca alkoholu. Również w 2015 roku pogotowie ratunkowe wezwano do nietrzeźwego i rannego w głowę Jakubowskiego leżącego na ul. Staszica w Kaliszu. Załoga karetki, nie mogąc poradzić sobie z agresją wójta, wezwała policję. W szpitalu doszło do kolejnego przejawu agresji z jego strony. Ostatecznie wylądował w policyjnej izbie zatrzymań. Sam Jakubowski twierdzi, że nie ma żadnego problemu z alkoholem.
Występków pana Jakubowskiego było jeszcze kilka, jak choćby słynne podczas dożynek, kiedy przerwał występ zespołu Pectus, czy sesji swojego samorządu. Zdarzyło się też porzucenie samochodu niedaleko miejsca zamieszkania. Ale na wsi nikt nie wyobraża sobie funkcjonowania urzędu bez Sylwiusza – To poczciwy człowiek, wszystko można z nim załatwić, szczególnie, jak przychodzi się z załącznikiem – twierdzą mieszkańcy.
Nam nie pozostaje napisać nic innego, jak – no to zdrowie wójta!
Fot. fakt.pl, Wyborcza Kalisz
