FelietonyWrocław

Malwina znalazła w internetach

Moje imię ma znaczenie – nazwisko niekoniecznie. Nazywam się Malwina i lubię polskie internety. Pełno w nich absurdów. Co tydzień jakiś gagatek wyrywa się niepytany do odpowiedzi i swoją opinią pozostawia po sobie niesmak. Ale co gorsza, są tacy, co się nie wyrywają. I są pytani. I też niesmak pozostaje. Ja Wam ich przedstawię i to w nietypowym wydaniu. Zapraszam na cykl: Milcz, jak do mnie mówisz!

Chcesz kogoś obrazić? Zdyskredytować? Nakręć film i pokaż światu. Nabijesz sobie kilka tysięcy lajków, zrobisz chwilowy szum w internetach, zyskasz sławę na wieki. Ale musisz spełnić kilka warunków: być bezczelnym, sprzeciwić się jakieś ogólnej doktrynie, obrażać, rzucać mięsem na prawo i lewo. Trochę taki współczesny nonkonformizm, ale z jasnym definiowaniem sądów. Dla przykładu

Fajne? Abstrahując od waszej opinii na temat noszenia maseczek, nie uważacie, że to lekkie przegięcie? Nagrywanie ludzi, którzy mogą sobie tego nie życzyć, mają prawo czuć skrępowanie przed „kamerą” i przyszli do pracy po prostu wykonać swoje obowiązki?

Zawsze znajdzie się jakiś „bohater” który wyciągnie smartfona i naubliża wszystkim po kolei tylko po to, by zostać gwiazdą jednego występu. W jakim kierunku zmierzamy? Gdzie nas to wszystko prowadzi? Dziś policjant, urzędnik państwowy, nauczyciel jest najczęściej przedmiotem drwin, rzadko kiedy obiektem szacunku i estymy. Więc co mniej ogarniętego warto nakręcić i poniżyć. Takie nowe narodowe hobby. Dorzucę wam jeszcze to (uwaga, dla osób o silnych nerwach).

I chyba nawet to nagranie nie jest najgorsze, ale reakcje w komentarzach – „dobrze zrobił”, „brawo dla tego pana”, „wulgarnie, ale prawidłowo”. Za moment jakiś frustrat wpadnie z „kałachem” na pocztę i otworzy ogień do wszystkich w imię walki z systemem, a potem zostanie ułaskawiony. Możemy przecież taką sytuację sobie wyobrazić. W imieniu Rzeczypospolitej wyrok sądu brzmi – niewinny,. Uzasadnienie: nie wytrzymał pandemicznej izolacji i dał upust swoim emocjom!

Urodziłam się w połowie lat 80-tych, gdzie szacunek do drugiego człowieka wpajano mi od kołyski. Bez względu na funkcję zawodową jaką pełnił. Tak po ludzku jestem przerażona zmianą mentalności. I chyba zaczynam tęsknić za takim rodzajem porządku.

Malwina

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close