FelietonyWrocław

Edyta i jej punkt widzenia: O pokoleniach słów kilka.

Jak ja nienawidzę Twojej generacji
Twoja generacja chora od przemocy
Twoja generacja przekleństwo fryzjerów
Speedy i tłuste oczy

z tekstu piosenki ,,Twoja Generacja „ Pidżamy Porno

Pamiętam bardzo dokładnie to uczucie, kiedy po raz pierwszy o sobie i o swoich rówieśnikach przeczytałam jako o pokoleniu nic. Nie miałam wtedy jeszcze piętnastu lat, a już ktoś postawił kreskę nad moimi poczynaniami z całego życia.

Niezdolni do walki, słabi, bez pomysłu na wolność, którą otrzymali na złotej tacy, bierni, nastawieni na konsumpcjonizm. Znudzeni młodzi, bez ideałów leżący na kanapie oglądający telewizor, Niestabilni emocjonalnie egoiści wpatrzeni we własne ja. Do tego okrutnie bezczelni, zbyt pewni siebie, nieszanujący autorytetów, przodków i tradycji.

Zamarłam. To nie może być prawda. Z całą pewnością to nie może być prawda. Siedziałam długo nieruchomo w swoim fotelu po dziadku Jóźku, w pomarańczowych ścianach, a za oknem sypał śnieg. Przy drzwiach stały moje czarne glany.  Herbata z cytryną zupełnie wystygła, a zimna mi nie smakowała. Poszłam do kuchni naparzyć sobie nowej.  W drewnianej kuchni siedzieli rodzice. Pochłonięci rozmową o sprawach małych i dużych, które zupełnie mnie nie interesowały. Czajnik zaczął gwizdać na kuchence. Nie czekając aż woda zupełnie zabarwi się na kolor zachodu słońca wróciłam do swojego azylu szczelnie zamykając za sobą drzwi. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że moi rodzice to baby boomersi.

„Młodości! ty nad poziomy

Wylatuj, a okiem słońca

Ludzkości całe ogromy

Przeniknij z końca do końca!”

                  fragment wiersza Adama Mickiewicza ,,Oda do Młodości”

Pokolenie Milenium, pokolenie Y, to ludzie urodzeni w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku. Zgodnie z definicją to pokolenie można podzielić na starszych i młodszych milenialsów.Czyli tych, którzy zaadaptowali się w świecie internetu i tych, dla których internet istniał od zawsze i stanowi naturalne środowisko.  Istotnych różnic pomiędzy pokoleniami jest wiele. Weźmy pod lupę stosunek do pracy. Baby boomersi (czyli urodzeni w latach 1946- 1964) żyją, żeby pracować. Dla pokolenia Y pracuje się, żeby żyć. Bo smakowanie, próbowanie i doświadczanie życia jest dla nich najważniejsze. Praca jest środkiem do zdobywania nowych doświadczeń.

To nie odgórnie narzucone zasady i prawidła, a pasja i wewnętrzne potrzeby są kluczowe w podejmowaniu decyzji. Pokolenie ludzi, którzy często zmieniają pracę, nie tylko dlatego, że mają wygórowane wymagania, którym ciężko sprostać. Praca sama w sobie ma być wyzwaniem, pasją. Kiedy tylko 8 godzin staje się nudną rutyną przeciętny trzydziestolatek zaczyna rozgląda się za nowym miejscem pracy. Na nic open karty do siłowni czy owocowe wtorki, które w zasadzie stały się już standardem w każdej większej firmie z działem HR. Zupełnie inaczej wygląda to u baby boomersów. Najczęściej zaraz po skończonej szkole znajdowali pracę w zawodzie i tam osiadali aż do emerytury. Pomimo wieloletniej pracy w jednym miejscu silnie oddzielają życie zawodowe od prywatnego. Rzadko kiedy koledzy z pracy to koledzy w życiu prywatnym. Milenials natomiast po pracy chętnie spotka się z znajomym zza biurka po godzinach, żeby pójść razem na siłownię, czy piątkową imprezę. W trakcie pracy przyjdzie do niego kurier z nową lampą do właśnie remontowanego domu. Milenials bez mrugnięcia okiem w trakcie trwania pracy opłaci rachunki, zadzwoni do koleżanki i zrobi jeszcze kilka innych spraw zupełnie niezwiązanych z jego obowiązkami zawodowymi, jednak jak ważnych dla niego osobiście.  Tam gdzie wcześniejsze pokolenia stawiały wyraźną granicę pomiędzy pracą a domem nasz Y właśnie rozsiadł się z chińszczyzną, ulubionym serialem i tabelką w exelu.

Pomiędzy Baby Bommersami a pokoleniem Y jest jeszcze pokolenie X. To pokolenie z lat 70tych XX. Pozbawieni złudzeń realiści, dla których nauka jest podstawą do wspinania się po szczeblach kariery. Mało elastyczni jeśli chodzi o zmianę pracy. Zainteresowani nowinkami technologicznymi. Decyzję jednak podejmują na podstawie danych a nie emocji. Taki pomost pomiędzy Baby boomersami a milenialsami.

Co mogło zrodzić się w głowie nastolatki, która właśnie dowiedziała się, że jej żywot spisany jest na straty? Nie poszła walczyć o kraj w wojnie, której nie było. Nie poszła walczyć o wolność, która nie była zagrożona. Jak większość jej rówieśników skupiła się na sobie i na tym co ją interesuje. Dla jednych jest to walka o ekologię, walka o prawa mniejszości seksualnych, o zwierzęta.

  Gdybym, jako dorosła już kobieta, trochę z przekąsem miała powiedzieć co się zmieniło od czasu mojej zadumy nad nieciekawym i jak się okazało nieprawdziwym artykułem, to z całą pewnością telewizor zamieniłby się na smartfona, czytnik do książek, wifi podłączone do wszystkich możliwych urządzeń w domu, a gadu-gadu  z peceta zastąpiła niezliczona ilość aplikacji służącą do ciągłej komunikowania się ze światem. Czy jestem ,,podłączona”? Stanowo tak. Tylko czy to źle? Czy to co robię sprawia mi radość? Ogromną! Czy staram się zmieniać świat na lepsze. Mam nadzieję. Kiedy pojęłam jak wielkie różnice w spojrzeniu na świat istnieją pomiędzy pokoleniami, zrozumiałam też jak wielka jest to wartość.

Parzę herbatę. Siadam z rodzicami, przyjaciółmi, nowopoznanymi ludźmi. Słucham. Rozmawiam. Uwielbiam.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close