Kilka boisk, pumptruck i domek, który… straszy, czyli sportowa arena Zakrzowa

10 września 1997 roku. Niewielki klub ze stolicy Dolnego Śląska – Polar Wrocław – wyrzuca z 1/16 Pucharu Polski naszpikowanego gwiazdami mistrza kraju – Widzewa Łódź. Ten mecz rozegrano akurat przy ul. Oporowskiej 62 dzięki gościnności Śląska Wrocław, ale 1/8 PP odbyła się już na Zakrzowie. Przyjechała Polonia Warszawa.
Wygrała, ale dla trzecioligowca z Wrocławia to i tak był wynik ponad stan. W tym samym okresie hokeistki Polaru szalały na arenie krajowej meldując się niemal za każdym razem w strefie medalowej mistrzostw Polski. Zakrzów był dumny z Polaru, a obiekt przy ul. Niepodległości 6 coraz częściej gościł duże marki zarówno piłkarskie, jak i hokejowe.
Dopóki obie sekcje wspierał znany w Europie i na świecie zakład produkcji sprzętu AGD, dopóty cokolwiek w tej części Wrocławia się działo. Z głośników obiektu piłkarskiego przy okazji meczów piłkarzy leciał nawet znany w okolicy utwór zaczynający się słowami.
“Kiedy brak lodu, Polar go zrobi, Polary wypierze, pralki to on! Polar wyczyści, Polar ochłodzi, lecz Polar to także zabawa i sport!
Zabrakło jednak sponsora, to z mapy zniknął również klub. Dziś pozostały po nim wspomnienia, boisko z charakterystyczną trybuną i domek klubowy. Nieczynny. Brzydki. Pokryty w dużej części szkodliwym azbestem. No i niecka basenu. W części ogrodzona, podkreślająca tylko upiorność miejsca wokół budynku.
Chłopaki z dużymi pałami
Na co dzień grają i trenują na obiekcie przy ul. Niepodległości. Mowa o drużynie baseballowej o wdzięcznej nazwie Barons Wrocław. A ta nie ma powodów do narzekań. Obiekt na Zakrzowie dziś spełnia wszystkie standardy rozgrywek baseballowych, a w 2021 roku doczekał się nawet rozbudowy.

Dzięki temu Baronowie mogą pochwalić się już sporymi osiągnięciami, to wicemistrzowie, brązowi medaliści i zdobywcy Pucharu Polski!
Pumptruck w ramach WBO
Czyli Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego powstał na Zakrzowie. Podobnie zresztą jak wspomniana rozbudowa obiektu bejsbolistów.Projekt budowy pumptracka zakładał stworzenie nowoczesnego obiektu dla dzieci, młodzieży i dorosłych wraz z miejscem do uprawiania streetwork’outu.
– To 120-metrowy tor zbudowany w technologii modułowej, czyli jego największą zaletą jest mobilność – przekonywał nie tak dawno na łamach mediów społecznościowych Marek Kozioł, jeden z pomysłodawców przedsięwzięcia. – W przyszłości cały teren zostanie jeszcze wzbogacony m.in. o elementy małej architektury.
Dlaczego akurat pumptruck w tej części Wrocławia, tłumaczył z kolei Monika Glińska ze strony “Zmieniaj Zakrzów”. – Nie ma w okolicy tego typu obiektu, jest tylko niewielki skatepark w Parku Jedności, dla młodszych użytkowników, a dostępna przestrzeń Stadionu Zakrzów przy ul. Niepodległości pozwoliła tam go zaprojektować i umieścić, przyczyniając się do wzrostu atrakcyjności całego zakrzowskiego kompleksu sportowego!
I dobrze, że to miejsce znów tętni sportowym życiem, co prawda bardziej sentymentalni kibice z nostalgią wspominać będą drugoligowych piłkarzy i najlepsze w kraju „laskarki”, ale warto mieć nadzieję, że to miejsce wychowa jeszcze przyszłą gwiazdę MLB lub następcę Tony’ego Hawka.




















